Po ostatnich zawirowaniach z ACTA, wielu moich znajomych pyta mnie jak mogli by zwiększyć swoją anonimowość w sieciach P2P a w szczególności w sieci Torrent.
Z pomocą przyjdzie nam szyfrowanie połączeń oraz anonimowa sieć TOR. Rozwiązanie przedstawię na przykładzie najpopularniejszego klienta sieci Torrent dla Windows, czyli uTorrent.
Na początek ściągamy instalkę TOR’a. Dla Windows proponuję ściągnąć i zainstalować: Vidalia Bundle. Po instalacji TOR’a restartujemy Windows’a i przechodzimy do konfiguracji naszego klienta Torrent.
Pierwsza rzecz jaką należy wykonać, to włączyć w kliencie wspomniane już szyfrowanie połączeń.

Kolejnym krokiem jest skierowanie komunikacji z tracker’ami przez sieć TOR.

Dzięki takiemu ustawieniu cała komunikacja z tracker’ami będzie odbywała się za pośrednictwem TOR’a, co za tym idzie w logach trackera nie zostanie zarejestrowany nasz adres IP tylko adres ostatniego węzła sieci TOR gdzieś na drugim końcu świata. Wpisany tutaj adres, to adres naszego lokalnego proxego Polipo, który instaluje i konfiguruje się automatycznie podczas instalacji TOR’a. Niestety po takim zabiegu uTorrent gada tylko i wyłącznie z tracker’ami http, z udp nie potrafi.
Nie jest to w pełni bezpieczne ustawienie, ponieważ z peerami nadal łączymy się bezpośrednio (dlatego włączyliśmy szyfrowanie połączeń). Można co prawda przepuścić cały ruch przez TOR’a zaznaczając opcję użyj serwera proxy do połączeń P2P, ale TOR się po prostu do tego nie nadaje, bo jest za wolny.
Zaznaczam, że nie daję absolutnie żadnej gwarancji, że powyższe ustawienia uchronią was przed czymkolwiek, jest to wg mnie nieznaczne zwiększenie prywatności w sieci Torrent. Jeżeli chcesz spać spokojnie nie obawiając się namierzenia przez organy ścigania, to po prostu nie ściągaj nielegalnych treści z internetu.
Najnowsze komentarze